Moda męska

Jak stylowo nosić bomberkę – poradnik dla mężczyzn

Czy nadal warto nosić bomberki? Czy kurtki, które są już z nami od początku pierwszej wojny światowej, a w takim wariancie, w jakim znamy je dziś, mniej więcej od połowy dwudziestego wieku, nadal można uznać za stylowe? Odpowiedź może być tylko jedna – jak najbardziej tak.

Zakup bomberki to zakup na lata, o którym powinien pomyśleć każdy mężczyzna, który dba o swój styl i lubi opierać garderobę na rzeczach podstawowych i ponadczasowych, ale jednocześnie modowych. Kultowe unowocześnione pilotki są dobre dla panów w każdym wieku. Nigdy nie jest za późno na to, by zacząć je nosić. Bomberka męska to taki wyjątkowy model, który pasuje prawie że do wszystkiego i niemalże wszystkim.

Jak dopasować bomberkę do sylwetki?


Zanim jednak rozpocznie się modowe kombinacje, tę bomberkę trzeba dla siebie wybrać, a najlepiej od razu zrobić to tak, by zgrać jej model z własnym typem sylwetki. Istnieje kilka podstawowych zasad, jakimi warto się kierować przy wyborze tej kurtki. Są one uniwersalne i dobre praktycznie dla każdego, bo jeśli bomberka ma odpowiednio się prezentować, musi w określony sposób układać się na ciele.

Nie może być na pewno za duża. Oversize w tym przypadku jest niewskazany, albowiem wyglądałby zbyt niechlujnie i odebrałby bomberce cały jej wygląd. Kurtka ma idealnie pasować do ciała. Nie może być też za mała, gdyż z założenia jest to model swobodny i wygodny, który musi zapewniać odpowiednią ilość przestrzeni w ramionach i nieco miejsca tuż pod nim, niezbędnego do przygotowania stroju warstwowego, tzw. „na cebulkę”. Najlepiej celować w krój, który pozwoli na założenie pod spód bluzki z długim rękawem o średniej grubości lub w miarę cienkiego swetra.

A co z długością? W jej przypadku należy upewnić się, że bomberka zakończy się dosłownie tuż nad linią bioder – powinna sięgać pasa, ale absolutnie nie może być dłuższa. Należy też uważać na kurtki za krótkie, które przy podniesieniu rąk do góry będą jeszcze mocniej się zawijać i odsłaniać fragment ciała lub kawałek bluzki, do czego absolutnie nie powinno dochodzić, gdy mowa o stylizacji w dobrym guście.

Z czym zestawiać bomberkę?


To, z czym połączy się bomberkę, zależy w głównej mierze od indywidualnego stylu, jednakże trzeba też patrzeć na to, jak ta bomberka wygląda. Co innego pasuje do skórzanej prostej katany, a co innego do sportowej bomberki z kapturem.

Klasyczny zestaw to prosty jednokolorowy t-shirt w ulubionym kolorze, niebieskie jeansy i narzucona na wierzch kurtka. Nieco ciekawiej będzie wtedy, gdy basicową bluzkę zamieni się na tę o efektownym wzorze graficznym lub t-shirt połączy się ze spodniami udekorowanymi dziurami i przetarciami. Dla podkreślenia sylwetki jeansy o regularnym kroju można wymienić na rurki, które najlepiej będą wyglądać w modelu zakończonym tuż przed kostką, połączonym z trampkami i stopkami albo dłuższymi białymi skarpetami i białymi sneakersami na masywnej grubej podeszwie.

Męską bomberkę można też zaprezentować w stylu bardziej formalnym czy też eleganckim, wymieniając casualowy t-shirt na gatunkową bawełnianą bluzkę z dekoltem w serek albo nawet klasyczną koszulę. Górę można puścić luźno lub włożyć w spodnie i dodatkowo wzmocnić je skórzanym paskiem, który najlepiej połączy się właśnie ze skórzaną bomberką i sztybletami. W takich stylizacjach bardzo dobrze wyglądają wąskie dżinsy. Ich kolor powinien być czarny lub ciemnoszary. W tym przypadku wskazane będzie gładkie i proste wykończenie bez żadnych dziur czy przetarć.

A co ze stylem sportowym? Mimo iż powyższe propozycje mogą sugerować casualowy lub elegancki charakter bomberki, to jednak zamiana elementów garderoby zmienia ten charakter o sto osiemdziesiąt stopni. Bomberka jak najbardziej pasuje też do dresów. Prosta i czarna, wykonana z gładkiego materiału, stworzy świetne okrycie dla szarego bawełnianego kompletu – dresowych spodni i bluzy z kapturem. Świetnymi dodatkami dla takiego stroju będą białe duże sneakersy oraz czapka z daszkiem, najlepiej czarna, która złączy się kolorystycznie z bomberką.

Zobacz także...